7 stycznia 2018

Grudniowe zakupy


Hej Dziewczyny :)

Tak, jak lubię przeglądać zakupowe posty, tak trudno mi się zmobilizować do tworzenia własnych. Zbyt często po prostu zapominam o zrobieniu zdjęć, gdzieś tam odkładam produkt, albo zaczynam go używać. W grudniu trochę nowości mi przybyło, częściowo za sprawą dnia darmowej dostawy, która czasami skusiła mnie do zakupów w danym sklepie, ale ogólnie myślę, że zbyt mocno nie poszalałam i udało mi się zachować rozsądek. :)


Skusiłam się na 3 olejki eteryczne, takie typowo zimowe i na przeziębienia :) Olejek sosnowy i dwa olejki z drzewa herbacianego. Wzięłam także macerat z nagietka lekarskiego, który jest dobry do demakijażu, a także na zimę do podrażnionej od zimna skóry. Dwa lata temu doceniłam ten produkt, gdy pochodziłam zbyt długo bez rękawiczek przy minusowej temperaturze i wietrze, co poskutkowało popękaną skórą dłoni. W tym roku na razie nawet gdybym chciała, to nie miałabym jak załatwić tak skóry, bo temperatury raczej jesienne niż zimowe, więc zużywam do demakijażu. :D Jakiś czas temu przekonałam się ponownie do wazeliny. Był czas, że jej unikałam, bo naczytałam się zbyt dużo, jaka to ona zła i be, ale tak naprawdę mi na naprawdę sucha skórę, czy podrażniony od kataru nos pomaga bardziej niż naturalne masła i oleje, więc od jakiegoś czasu nie może jej u mnie zabraknąć.



Dwa podkłady z Annabelle Minerals, jeden w wersji pełnowymiarowej podkład mineralny rozświetlający sunny fairest, a drugi miniaturka najciemniejszego odcienia podkład minerlany kryjący golden dark, żebym w razie, czego, gdy pełnowymiarowy okaże się być jednak za jasny, miała go czym przyciemnić.


Do ust lubię wybierać produkty, których wcześniej nie miałam, bo nie mam z nimi większych problemów i o ile pomadka cokolwiek działa, to jestem zadowolona, bo efekt jest wystarczający dla mnie. Tym razem kupiłam dwa produkty Blistex MedPlus i Orange. Pomarańczowy zaczęłam już używać i pachnie przyjemnie, ale jest słodki w smaku, co jest dla mnie minusem, bo mnie irytuje, nie wiem dlaczego, ale po prostu nie lubię czuć żadnego smaku kosmetyków.






Dwa zmywacze bez acetonu, przypadkowy zakup, ale musiałam coś dorzucić do koszyka do określonej kwoty minimalnej zamówienia. „Głównym” zakupem tutaj była paletka MakeUp Revolution Iconic Smokey, Paletka jest bardzo porządnie wykonana, ale kolory są strasznie do siebie podobne na oku, wiem, że jest „inspiracją” i z oryginałem jest podobny problem, ale to jednak minus. Skusiłam się też w końcu na sławny kamuflaż w płynie Catrice i po kilku użyciach stwierdzam, że faktycznie te wszystkie pozytywne opinie są naprawdę uzasadnione.


Żel pod prysznic Isana Kids. :D Pachnie przeuroczo i ma w sobie drobinki brokatu. Nie mogłam się nie skusić na coś tak uroczego. :D



Trochę mniej lub bardziej naturalnych kosmetyków. Dwa Mydła Najel Aleppo wersja klasyczna i z czerwona glinką, pomadka Sylveco, jakiś dość przypadkowy krem Fitocosmetik, jest bardzo tani i ma ładny skład- może szykuje się jakaś kosmetyczna perełka. Poza tym do koszyka wpadła mi pasta do zębów Ecodenta- nigdy jej nie miałam, a lubię naturalne pasty, oraz Nevskaya Kosmetika Mydło dziegciowe w płynie, które jest świetnym produktem do mocniejszego oczyszczania.



Nie może u mnie oczywiście zabraknąć masek L'biotica Biovax, tym razem kupiłam wersję do włosów słabych i wypadających, którą miałam wcześniej i nie wpłynęła na ilość wypadających włosów, ale ma świetne właściwości pielęgnujące włosy.




Potrzebowałam czarnej kredki i wybrałam Essence, bo lubię jej wykręcana wersję, ale ta jest dużo gorsza i powędruje pewnie do kosza. Nie może u mnie nigdy zabraknąć mojego ulubionego tuszu Wibo, ale tym razem kupiłam też inny tusz Loreal, więc może w końcu, jakiś tusz przebije efekt Wibo.

Niekosmetycznie, ale te zakupy cieszą mnie bardziej niż te kosmetyczne. Korzystając z dnia darmowej dostawy kupiłam trochę delikatnych, srebrnych kolczyków i półfabrykatów do robienia biżuterii, którymi już zdążyłam się pobawić.





To tyle moich grudniowych zakupów. Jak tam minął zakupowo ten miesiąc u Was?

39 komentarzy:

  1. Świetne zakupy, miłego testowania życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Sporo zakupów. Oby wszystkie były udane.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja również lubię wazelinę - jest bardzo dobra na mroźne dni.
    Pozdrowienia :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wielokrotnie zabierałam się do zakupów różnych elementów do tworzenia własnej biżuterii, ale nigdy mi się nie udało ;P Moze pokażesz co stworzyłaś? ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Uzbierało się trochę tego :D U mnie w sezonie jesień-zima zawsze króluje olejek herbaciany, bo ratuje mnie przed nawracaniem bólu zatok :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetne nowości, podkład z AM chcę wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dużo do testowania :) Zaintrygował mnie ten żel do mycia z brokatem, lubię takie urocze kosmetyki <3

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja właśnie testuję półprodukty z ZSK :) póki co jestem bardzo zadowolona,zwłaszcza z olejków

    OdpowiedzUsuń
  9. uwielbiam produkty ZSK kocham ich peelingi z nasion, hydrolaty i inne produkty również :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo lubię olejek z drzewa herbacianego :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Info bagus Saya baru saja menemukan blog Anda dan telahmembaca bersama. Saya pikir saya akan meninggalkan komentar pertama saya.Saya tidak tahuharus berkata apa kecuali yang saya punya.

    OBAT PENGHANCUR MIOM

    OBAT JANTUNG BOCOR

    OBAT VITILIGO

    OdpowiedzUsuń
  12. My też w grudniu zaszalałyśmy z darmowymi dostawami xD

    OdpowiedzUsuń
  13. Na żel z Isany chyba się skuszę ;) mam korektor z Cetrice i jestem z niego bardzo zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Dawno nie byłam na zakupach, chyba czas nadrobić ;) Może wspólna obserwacja?:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Uwielbiam zapach olejku z drzewa herbacianego.
    Sosnowego jeszcze nie miałam, ale na pewno wypróbuję;).

    OdpowiedzUsuń
  16. Też muszę kupić sobie olejek z drzewa herbacianego, bo mi się skończył.

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo lubię kosmetyki MUR. Zwłaszcza ich paletki i pomade do brwi;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Sporo produktów do zużycia i mój ulubiony korektor :)

    OdpowiedzUsuń
  19. u mnie też olejki eteryczne na przeziębienie goszczą ;) Fajne zakupy :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Świetne łupy :D Ja właśnie jestem na etapie kompletowania jednego zamówienia, ale wstrzymuję się ile jestem w stanie, żeby znowu nie wykupić połowy sklepu =)

    OdpowiedzUsuń
  21. Lubię wazelinę, nie tylko białą, ale także inne wersje np waniliową. Ta maseczka z Biovaxu jest bardzo dobra. Miałam ją i fajnie sprawdziła się u mnie.

    OdpowiedzUsuń
  22. Bardzo żałuję, że Catrice nie stworzyło dla mnie koloru tego korektora :/

    OdpowiedzUsuń
  23. Cudowne kosmetyki ;) Wszystko mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ciekawe zakupy :)
    https://fasionsstyle.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  25. Wazelina zawsze się przydaje:)
    Jestem bardzo ciekawa podkładu Anabelle, będę czekała na recenzje:)
    Pozdrawiam
    feminadomi.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  26. Olejek z drzewa herbacianego zawsze u mnie musi być ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Chyba też muszę wrócić do wazeliny:)

    OdpowiedzUsuń
  28. Również zamówiłam korektor Catrice ale jeszcze go nie wypróbowałam. Mam nadzieję, że będę z niego zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Bardzo fajne nowości do Ciebie zawitały! Podkład Annabelle bardzo lubię, rewelacyjnie wygląda na skórze i o dziwo bardzo ładnie kryje :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Świetny blog, jednak jestem zdania, że najlepszym rozwiązaniem w kwestii pielęgnacji naszego ciała jest stosowania naturalnych kosmetyków, które w porównaniu do drogerii typowych sklepów nie są wcale droższe, a czasami nawet i tańsze. Po drugie takie kosmetyki są mniej groźne dla nas ze względu na ilość środków, jakie posiadają w swoim składzie. Po trzecie takie kosmetyki możemy zdecydowanie częściej używać w porównaniu do kosmetyków z typowej drogerii sklepowej.

    OdpowiedzUsuń
  31. Ile dobroci. Z minerałów Annabel będziesz zadowolona, a tak jak piszesz - korektor od Catrice faktycznie jest rewelacyjny :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Zakupy nawet spore! :D
    Kosmetyki Annabelle uwielbiam :))

    OdpowiedzUsuń
  33. Przyznaje, że kosmetyki Annabelle Minerals są genialne <3
    Sama mam podkład rozświętlający, o własnie ten https://www.eshopannabelle.com/pl/9-podklady-rozswietlajace
    Szczerze polecam, jest to najlepszy produkt z jakiego korzystałam ;)

    OdpowiedzUsuń

link

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Follow this blog with bloglovin

Follow on Bloglovin