27 września 2019

Avon Care SUN+ Nawilżający samoopalacz z olejkiem kokosowym do twarzy i ciała


Hej Dziewczyny :)

Lubię zapachy płynów do kąpieli z Avonu i tak przy okazji zakupów dobrałam do nich samoopalacz. Mój ulubiony samoopalacz to ten Vita Liberata Fabulous Gradual Tan Lotion i po kilku zdradach z tym z Avon wolę stosować Vita Liberata, jednak zależałoby mi na przyjaźniejszej opcji dla portfela samoopalacza to Care SUN+ jest naprawdę warty do polecenia. Jego jedyny minus,  to to co ma Vita Liberata a niewiele produktów poza nią, więc jest i tak bardzo dobrze



Kosmetyk ma typowa dla samoopalaczy szatę graficzna. Tubka jest dobrze dostosowana do konsystencji produktu. Kosmetyk się nie wylewa i nie ma problemów z jego wydobycie. Zapach produktu jest połączeniem, czegoś słodkiego, alkoholu i nutki „chemii”, ale nie jest taki typowo samoopalaczowy , co zaliczam mu na plus. Nawet potem podczas przebywania na skórze, nie pachnie mocno samoopalaczowo. Może jeśli naprawdę przytulimy nos do skóry, to coś poczujemy, ale nie jest to „śmierdzący” samoopalacz. 
To co jest przeogromnym plusem, to kolor. Produkt daje ładny neutralny odcień. Moja opalenizna jest naturalnie taka brudno-oliwkowa, więc muszę uważać, żeby samoopalacz nie był zbyt ciepły, bo potem mam naturalnie opalone ręce w innym kolorze niż „sztucznie” opalone nogi i mi kończyny do siebie nie pasują :D
Jedyny minus, który zauważyłam, to można nim zrobić smugi, jeśli się nie rozsmaruje naprawdę idealnie równo. Tak większość samoopalaczy tak ma i nawet nie wiem, czy to jest jakaś wada, ale właśnie wydaje mi się, że Vita Liberata jest bardziej wybaczająca pod tym względem.


Jednak jeśli ktoś szuka samoopalacza w tej półce cenowej, to naprawdę jest to dobry produkt. Niestety zawiera w składzie alkohol, ale też samoopalacza nie nakładamy codziennie tylko  raz w tygodniu (a przynajmniej ja tak robię), więc o ile nie macie naprawdę ekstremalnie wrażliwej skóry to nie powinien zaszkodzić. Za to dzięki alkoholowej bazie wchłania się naprawdę błyskawicznie i nie trzeba długo czekać na wchłonięcie się samoopalacza i można dość szybko ubrać. 

Stosujcie samoopalacz? Jaki jest Waszym ulubionym?


27 komentarzy:

  1. Nie stosuję tego rodzaju kosmetyków. 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. Jaki dokładny opis samoopalacza.
      Przesyłam pozdrowienia.

      Usuń
  3. Rzadko sięgam po samoopalacze głównie ze względu na zapach. To świetnie że ten nie jest śmierdzący ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Akurat samoopalaczy nigdy nie używałam i raczej nie zamierzam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zwykle sięgam po delikatny balsam brązujący, ale nie stosuję jeśli nie potrzebuję opalenizny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kiedyś lubiłam balsamy brązujące. Teraz jednak wolę bardziej treściwe balsamy do ciała niż te brązujące, bo mam sucha skórę i lepiej się u mnie sprawdza wersja samoopalacz raz na jakiś czas, a na co dzień dobre masło do ciała, niż prawie codziennie brązujący balsam.

      Usuń
  6. Nie używam samoopalaczy, ale warto o nich poczytać:) Pozdrawiam gorąco:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja samoopalaczy nie używam, gdyż opalam się naturalnie przez słońce :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nigdy nie używałam samoopalaczy, boję się że narobię sobie plam i będzie to gorzej wyglądało niż blada skóra ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak Twoja skóra się nie opala, to na pewno pięknie wygląda w jasnej wersji :) Mi się zbyt łatwo opala twarzy i ręce, więc wolę wyrównać wszystko samoopalaczem, żeby do siebie pasowało. Jakbym była w jednym kolorze, to też bym się pewnie nie bawiła w samoopalacz :D

      Usuń
  9. Nie stosuję samoopalaczy. Nie wiem czemu. Może po prostu lubię moją śnieżnobiałą skórę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi się podoba jasna skóra i gdybym się łatwo nie opalała, to nie stosowałabym samoopalacza. Jednak moja skóra się łatwo opala nawet pomimo stosowania filtrów, przy zwykłym przebywaniu na zewnątrz, więc żeby być w równym kolorze, to wyrównuję wszystko samoopalaczem, bo irytuje mnie, gdy mam ciemniejsze ręce niż nogi :D

      Usuń
  10. A ostatnio się nad nim zastanawiałam... chyba spróbuję.

    OdpowiedzUsuń
  11. ajć ja nie przepadam za samoopalaczami choć uwielbiam mieć trochę opalenizny na skórze, niestety ten zapach jest nie do przyjęcia dla mnie

    OdpowiedzUsuń
  12. Dawno już nie miałam nic z avonu❤

    OdpowiedzUsuń
  13. Już nie stosuje samoopalaczu-swego czasu w tej kategorii moimi faworytami były kosmetyki Bielendy ,masło i pianka 😀
    Pozdrawiam
    Lili

    OdpowiedzUsuń
  14. A wiesz, że i ja wróciłam ostatnio do samoopalaczy? Wieki ich nie używałam, a teraz stosuję zamiast podkładu:D

    OdpowiedzUsuń
  15. Miałam go, był spoko, ale faktycznie ze smugami był problem. Teraz mam z tej samej serii w piance i jest o wiele lepszy od tego. Jedynie do twarzy się nie nadaje, tylko do ciała - polecam Ci wypróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Wieki nie stosowałam samoopalaczy. Odkąd mam rude włosy, lubię blady kolor skóry :D!!!
    Pozdrawiam serdecznie :D!!!

    OdpowiedzUsuń
  17. Kiedyś namiętnie go używałam, ale pod dłuższego czasu unikam balzamów brązujących i samoopalaczy :) Bardzo lubię zapach tej serii Avon :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja jeszcze nigdy nie stosowałam żadnego samoopalacza :p

    OdpowiedzUsuń
  19. Interesting post dear! (as always)! xx

    OdpowiedzUsuń

link

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Follow this blog with bloglovin

Follow on Bloglovin