17 sierpnia 2020

Beneton Papaya Sun Cream SPF50


 

Witajcie :)

Kremy z filtrem to mój must have, nauczyłam się ich używać codziennie, a i trzeba przyznać, że coraz łatwiej jest znaleźć taki, który jest niekłopotliwy w stosowaniu. Mam kilka swoich ulubieńców (dokładnie 4:D) ale wciąż od próbuję też coś nowego, bo stają się coraz popularniejsze, a więc jest ich większy wybór, powstają nowe formuły itp., więc jest szansa, że coś nowego okaże się od moich „starych” ulubieńców lepsze.

Na takiej właśnie zasadzie skusiłam się na krem z filtem SPF 50 Beneton Papaya Sun Cream.

 

Kupiłam go w jakiejś drogerii internetowej, za około 60 zł w promocji, bo jego standardowa cena to około 70-80zł, co jest dla mnie już takim maksimum, ile chcę wydać na filtr, bo przy nakładaniu przepisowych ilości tubka, jeśli używam tylko na twarz i szyję wystarcza na jakiś miesiąc.


Krem jest w miękkiej tubce z zakrętką w srebrnym kolorze i ma biało pomarańczową szatę graficzną. Opakowanie określiłabym jako bardzo typowe, bo biało-żółto-pomarańczowe kolory to z reguły właśnie barwy opakowań filtrów, ale bardzo wygodne i funkcjonalne. Dziubek tubki jest wąski, a krem dość rzadki, więc wydobycie dowolnej ilości kremu jest bardzo proste.

Krem jest perfumowany i to bardzo mocno. Wiem, że lepiej wybierać bezzaoachowe kosmetyki, ale czasami używam tych zapachowych i nigdy mi ich woń nie przeszkadzała. Ten jest dla mnie zbyt mocny, pachnie jak nierozcieńczony olejek eteryczny geraniowy. Naprawdę mam wrażenie, jakbym sobie rozsmarowywała po twarzy taki olejek, kiedy go używam. Takie stężenie mocy zapachu w perfumowanym balsamie do ciała byłoby pożądane, ale w kremie, który też można stosować do twarzy-ja jestem na nie. 

 

 

To co dla mnie jednak dyskwalifikuje ten krem to jego bielenie. Nie przepadam za bielącymi produktami przeciwsłonecznymi, ale leciutkie bielenie jestem w stanie znieść, bo na twarzy można je zmniejszyć podkładem/pudrem, a na ciele aż tak bardzo nie rzuca się w oczy, więc nie skreśla to kremu, jak dla mnie. Tutaj jednak jeśli chcemy nałożyć taką prawidłową ilość, która da nam tę ochronę zapisaną na opakowaniu SPF 50, a nie zbyt małą to robi się naprawdę konkretna biała warstwa, która wręcz daje lekko fioletową poświatę. Trochę tak jakby się wysmarować Sudocremem. Krem jest wg deklaracji na opakowaniu „for sport” więc nie oceniam go pod względem tego, jak wygląda na nim podkład, ale nie mogę zupełnie pominąć wizualnych aspektów, bo nawet idąc na rower, czy spacer nie chcę wyglądać dziwnie. Co innego naturalnie bardzo jasna karnacja, a co innego wysmarowanie bardzo jasnym produktem, bo tą warstwę kremu widać i człowiek nie wygląda zbyt mądrze. :D Tak wg opisu produkt delikatnie rozjaśnia i bieli skórę, ale jest to mocniejsze od większości mineralnych filtrów, które też to robią.

U mnie się zupełnie nie sprawdził, wiadomo, że to sprawa bardzo subiektywna i na pewno znajdą się osoby zadowolone z tego produktu.

Nie twierdzę, że ten kosmetyk jest zły, bo jestem pewna, że sprawdzi się u kogoś, jednak biorąc po uwagę, że jest dostępny głównie przez internet warto przed zakupem zdawać sobie sprawę z jego bielących właściwości i intensywnego zapachu.

Na pewno na bardzo jasnej cerze będzie wyglądał naturalniej. U mnie wygląda bardzo jasno i nawet moja skóra do niego wygląda dużo ciemniej na zdjęciu niż w rzeczywistości, bo bardzo z nim kontrastuje. Pierwsze zdjęcie w słońcu, drugie w cieniu, oba bez lampy.

 

 

Używacie codziennie kremu z filtrem? Jaki jest Waszym ulubionym?

43 komentarze:

  1. Nie wiem czy to kwestia światła, ale na zdjęciach to wygląda tak jakby okropnie bielił. Jak dla mnie za dużo, więc posłucham się twojej opinii i będę go unikać ;)

    Zapraszam: czytanko.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego co zauważyłam to cały wielki akapit jest o tym...

      Usuń
    2. U mnie też kremy z filtrem to już podstawa. Jeszcze kilka lat temu o nich zapominałam, ale weszło mi w nawet ich stosowanie. Na ten nie będę się kusić. Zresztą na ten sezon mam już krem, a w przyszłym roku pewnie pojawi się coś ciekawego :)

      Usuń
  2. Ja mam bardzo jasną karnację skóry, więc u mnie mogłaby to wyglądać to dużo lepiej, ale jednak nie będę tego sprawdzać. 😊

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja nie używam takich kremów i raczej się nie skuszę na tenże produkt.

    OdpowiedzUsuń
  4. Piszesz szczerze, podoba mi się to, ze jesteś bardzo obiektywna.
    Serdecznie pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Tak, poprę komentarz wyżej, że na skórze wygląda na bardzo biały :)

    OdpowiedzUsuń
  6. tak używam codziennie filtru z kremem, aktualnie marki caudalie :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie przepadam za taką białą warstwą, która zostaje po kremie. To raczej nie jest kosmetyk dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Mi się to rozbielenie bardzo podoba, taka nuta jedwabiu na skórze. Szczegolnie to fajnie wygląda na ziemistej skórze, takiej jak moja - bez opalenizny poza sezonem.

    OdpowiedzUsuń
  9. Yes, I use SPF 50 al the time. thanks for the review dear

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie używam, więc spasuję. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. No to jednak nie kupię :p Ja nie używam kremów z filtrem, a może powinnam zacząć

    OdpowiedzUsuń
  12. Raczej się nie skuszę bo nie znoszę kremów które biela skore. Ja w tym roku zapoznałam się z kremem Dottore City sun i póki co on należy do moich ulubieńców :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Na twarz codziennie używam kremy z filtrem, na ciało nie zawsze. Też nie lubię kremów, które bielą ;/

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja akurat używam tylko tak mocnego filtru ze względu na liczne pieprzyki i przebarwienia. Mam bardzo jasną karnację, jednak nie lubię gdy kosmetyk zbyt mocno bieli skórę. Ciekawe jak by się u mnie sprawdził :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Szkoda że tak bieli...
    Dobrze że ostrzeglas,bo ja 60 zł nie chciałabym "utopić w takim bublu"
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  16. I haven´t known that brand but the cream looks good. Thanks for sharing.
    Have a nice day!

    OdpowiedzUsuń
  17. Może im wyższy filtr, tym większe bielenie?

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja go jeszcze nie używałam, ale najprawdopodobniej tego nie zrobię ;p też nie lubię kosmetyków, które bielą, a ten ze zdjęcia widać, że bieli bardzo.

    OdpowiedzUsuń
  19. Faktycznie u Ciebie ten krem wygląda bardzo jasno. Jestem ciekawa jakby sprawdził się u mnie :D
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  20. Też nie lubię gdy krem bieli, więc dla mnie odpada. No i jeszcze ten mocny zapach ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Zbyt jasny jak dla mnie. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja podczas tegorocznych wakacji nabawiłam się przebarwień na twarzy, więc muszę jednak zacząć sięgać latem po mocniejsze filtry.

    OdpowiedzUsuń
  23. nice review!

    i use sunscreen which made from grape seed...

    OdpowiedzUsuń
  24. Zapowiada się ciekawie. Lubię takie produkty

    OdpowiedzUsuń
  25. Niestety takie mocno bielące kosmetyki z filtrami UV od razu mnie odrzucają. Mam ciemniejszą karnację i wyglądałabym co najmniej dziwnie. No chyba że na Halloween spróbować.

    OdpowiedzUsuń
  26. Nie używam takich produktów, ale może by się u mnie akurat sprawdził, bo mam jasną karnację.

    OdpowiedzUsuń
  27. Używam ale nie mam ulubionego. Kupuję różne. Pozdrawiam!^^

    OdpowiedzUsuń
  28. Dla mnie krem z SPF to podstawa :) aktualnie testuje babydream ale raczej nie polecam że względu na skład

    OdpowiedzUsuń
  29. Tak, używam. :) Obecnie mam krem z Bielendy. Filtry to konieczność!

    OdpowiedzUsuń
  30. Ja bielenia też nie lubię, w tej chwili stosuję krem z Caudalie.

    OdpowiedzUsuń
  31. Nigdy nie miałam okazji wykorzystywać kosmetyków tej firmy, ale też słyszałam o tym, że mocno perfumowane kosmetyki zawierają po prostu w sobie sporo chemii...

    OdpowiedzUsuń
  32. Wiem, ze kremy z filtrem sa zalecane, ale mam ulubione produkty i sie ich trzymam

    OdpowiedzUsuń
  33. Nie lubię, gdy kosmetyki do twarzy mają intensywny zapach, zawsze mi to przeszkadza. Ten efekt bielenia jest zdecydowaniezzbyt mocny. Jak na razie nie mam ulubionego kremu z filtrem, jestem w fazie szukania i testowania :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Nie używam kosmetyków z filtrem, a jeśli tak to przez przypadek :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Przyznaję, że z kremami z filtrem wciąż bywa różnie w mojej pielęgnacji. Mam nadzieję, że w końcu uda mi się wyrobić nawyk, by regularnie taki krem stosować :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Ciekawy produkt, ja szczerze mówiąc używam kremów z filtrem tylko wtedy, gdy idę się opalać :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Nigdy wcześniej nie słyszałam o tym kremie. :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Używam kremów z filtrami, ten muszę spróbować ❤

    OdpowiedzUsuń
  39. W tej cenie faktycznie mógłby być lepszy :)

    OdpowiedzUsuń

link

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Follow this blog with bloglovin

Follow on Bloglovin