14 marca 2021

Nowości kosmetyczne

 

Witajcie :)

Ostatnio na blogu było denko, to teraz pora na nowości. Przyznam, że więcej mi kosmetyków przybyło niż ubyło, ale przy okazji jakichś promocji uzupełniłam zapasy. Czuję się trochę usprawiedliwiona, zwłaszcza, że sporo z tych produktów znam, to moje kolejne opakowania, więc wiem, że się u mnie sprawdzają i na pewno je z przyjemnością zużyję. 
 
 
 
 Masełko do ust Bielenda bananowe- już zaczęłam używać i ma całkiem fajny zapach, nie jest tak sztucznie bananowy, tylko dość naturalny.
MAC pomadka Velvet Teddy- mam kilka pomadek MAC i chociaż nie jestem ich jakąś wielką fanką jeśli chodzi o działanie, bo trochę wysuszają, to jednak ilość kolorów do wyboru robi wrażanie. W końcu skusiłam się na klasyka odcień Velvet Teddy. Słyszałam o nim od dawna, ale jakoś byłam przekonana, że jest brązowym ciepłym kolorem, a nie bardziej chłodnym. Nie mam pojęcia, jak do tego doszło :D Niedawno dopiero odkryłam, że jest inaczej i postanowiłam go wypróbować, bo w brązach się złe czuję, ale już w takich bardziej chłodnych nudziakach ok :)
 Tusz MAC mam już swój ulubiony tusz, którego ten pewnie nie przebije, ale i tak mnie skusił, bo ma sporo dobrych opinii i prostą szczoteczkę z krótkimi włoskami, a takie się najlepiej na moich rzęsach sprawdzają. 
Patent Paint Lip Lacquer MAC w kolorze latex love czyli takiej intensywnej, strażackiej czerwieni. Lubię takie kolory na ustach. Ogólnie dobrze się czuję w bardziej intensywnie pomalowanych ustach i żałuję, że teraz nie mogę ich tak malować, tak często jak kiedyś.
Wet n Wild kredka do ust w bordowym kolorze. Ja lubię takie kredki używać jako pomadki na całe usta, bo kolor jest wtedy mega trwały, wykończenie matowe, a mam wrażenie, że usta są mniej wysuszone niż po tradycyjnych matowych pomadkach.
 

Płyn micelarny Bielenda Botanic Spa Rituals, jest w dużej butelce 400 ml, więc wystarczy mi chyba na rok, bo od jakiegoś czasu zazwyczaj używam tylko olejki do demakijażu, a płyny micelarne raczej tylko do poprawek makijażu.

Wianek szampon do włosów, do wszystkich rodzajów, kilka razy już go zdążyłam użyć i nie wiem, czy się z nim polubię, bo wprawdzie dobrze domywa i włosy są długo świeże, ale za to mam wrażenie, że jednak trochę wysusza końcówki włosów, co jest dla mnie minusem, ale to takie wstępne obserwacje, na razie dam mu szansę.
MAC słynny Fix +, chyba mój ostatni spray do makijażu, bo ja po żadnym nie widzę efektów więcej niż zmniejszenie pudrowego wykończenia i takie scalenie makijażu, a to też daje mi woda termalna. 
 
 
Hean podkład Camouflage, bardzo ładnie wygląda na skórze i kryje mocno, ale za mały wybór odcieni i widzę już po pierwszym teście że jednak nie trafiłam z kolorem. Dam mu szansę latem, gdy zacznę używać do ciała samoopalacz, to może będzie lepiej pasował.
 

 
Jeszcze więcej Bielendy i serii Botanic Spa Rituals, czyli masło do ciała, żel i maseczka do twarzy.
 
 
 
Eveline Bio Power odżywka do paznokci
Pierre Rene liquid shimmer rozświetlacz rose gold, mam sporo rozświetlaczy, ale ten bym w bardzo dużej wyprzedaży w Naturze, to się skusiłam. 
Essence brązowa kredka do brwi, niby nie ma w niej niczego wow, jeśli chodzi o trwałość itp., ale ciągle do niej wracam po testowaniu innych produktów, bo naprawdę świetnie pasuje mi kolorem.
Ciemnobrązowa kredka Essence, miałam już ją kiedyś i ma bardzo ładny ciemnobrązowy kolor i jest trwała również na linii wodnej. Jednak ostatnio po kilku użyciach dosłownie wypadła mi z opakowania na podłogę. Ponieważ ogólnie mi się podobała, to postanowiłam dać jej jeszcze jedną szansę, bo może tamto opakowanie było pechowe i była złamana w środku.
 
 



Marion Olejek Awokado  mój ulubiony olej do twarzy i włosów, zawsze do niego wracam, chociaż nie trzymam się jednej marki. 
Bioelixire olejek z czarnuszki- typowe silikonowe serum do zabezpieczenia końcówek. Miałam je już kiedyś i było ok, więc skusiłam się na kolejne opakowanie
Skin79 krem z filtrem SPF50, już nie wiem nawet które opakowanie, na pewno co najmniej 5, świetnie się u mnie sprawdza i zdecydowanie go mogę polecić
 

 

Lirene ECO skusiłam się na krem, więc musiałam kupić wkład i słoiczek, trochę rozumiem, że ma być to eko, ale skoro wkład jest z plastiku, to czy nie wystarczyłoby, żeby wkład miał zakrętkę? Też byłoby mniej plastiku, a nie każdy kupi ponownie ten sam wkład, żeby wykorzystać ten słoiczek wiecej razy niż jeden. Nie wiem, ale byłam ciekawa produktu, więc kupiłam. 


Oranique dwa mydełka z poświątecznej wyprzedaży, lubię takie zimowe zapachy w kosmetykach przez cały rok.
Nacomi Aqua Hydra Skin nawilżający koktajl do twarzy 3w1 zazwyczja kosmetyki tej marki się u mnie sprawdzają, wiec na ten też się skusiłam.




Moich ulubionych maseczek do włosów Biovax nigdy mi nie jest za dużo, dlatego zrobiłam zapasy, dwie kawowe, które pachną obłędnie, intensywnie regenerującą i do osłabionych włosów.
 

Produktów Tresemme nigdy nie miałam, więc postanowiłam coś przetestować przy okazji promocji w Rossmannach, skusiłam się na szampon i odżywkę z dwóch różnych serii,ale ja praktycznie nigdy nie stosuję kosmetyków seriami. 

Real Techniques zestaw pędzli do makijażu oczu. Ostatnio zrobiłam porządek w pędzlach i postanowiłam dokupić kilka sztuk, a kilka pędzelków tej marki już miałam i jak na moje potrzeby są bardzo dobre.
 
I to tyle z moich ostaniach zakupów, a co u Was nowego kosmetycznie? Znacie/lubicie któreś z tych produktów?
 

35 komentarzy:

  1. no jest troszeczke u Ciebie tych nowosci ;) u mnie wlecialo serum z idun (juz drugie opakowanie). a z produktow, ktore wymienilas znam naturalny olejek z avocado, moge go smialo polecic :D a no i kosmetyki z bielendy takze sie u mnie sprawdzily ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Na odżywkę do paznokci mogłabym się skusić.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawią mnie maseczki do włosów. 😊

    OdpowiedzUsuń
  4. very interesting products dear.

    OdpowiedzUsuń
  5. Tego płynu z Bielendy jestem bardzo ciekawa.

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajne jest to masełko Bielendy, miałam malinowe :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Seria bielandy bardzo mi się podoba. Te maski Biovax bym wypróbowała

    OdpowiedzUsuń
  8. Miałam tylko ten olejek z Bioelixire, bardzo fajny jako właśnie takie serum :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam nadzieję, że marka Lirene będzie rozwijała tę linię z wkładami i wówczas słoiczek będzie miał szansę się sprawdzić więcej razy ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Sporo tu nowości, niektóre mnie zaciekawiły i muszę się za nimi rozglądnąć podczas zakupów:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Sporo nowości, miałam ten podkład Hean ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Sporo tego, ale same ciekawe rzeczy ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Olej z czarnuszki oraz ten z awokado od Mariona miałam :) Też lubię raz na jakiś czas wrócić do nich :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Na serię Botanic z Bielendy to i ja mam chrapkę!

    OdpowiedzUsuń
  15. Pomadka Mac jest moim wielkim marzeniem :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Dużo przyjemnych nowości :) Lubię kosmetyki marki Vianek :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Interesting products. I love the brushes of Real Techniques. Thanks for sharing.
    I hope you'll visit my blog soon. Have a good week!

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja własnie dzisiaj kupiłam ten filtr skin79 (promocja w Hebe, 39,99 :))

    OdpowiedzUsuń
  19. Mam ten olejek z czarnuszki i ja stosuję trochę więcej niż tylko końcówki. Bardzo lubię jego zapach. :)

    OdpowiedzUsuń
  20. A ja nic nie znam, więc czekam na recenzję, co mi polecisz :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Koktaj z Nacomi przecudnie pachnie i bardzo lubiłam po niego sięgać :) u mnie ostatnio mało kosmetycznych nowości, najpierw muszę uporać się z zapasami 😁 natomiast Twoje nowości bardzo fajne, ciekawa jestem jak się sprawdzi krem z Lirene.

    OdpowiedzUsuń
  22. Te dwa mydełka i koktajl z Nacomi zaciekawiły mnie najbardziej:) Bardzo fajne nowości ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Z tych wszystkich kosmetyków miałam do czynienia z produktami Tresemme i u mnie sprawdziły się naprawdę dobrze a mam dość problematyczne włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Dużo ciekawych nowości tu widzę. Uwielbiam produkty Bielendy :)

    OdpowiedzUsuń
  25. All of these products look really beautiful! 

    OdpowiedzUsuń
  26. Pędzelki od Real T uwielbiam, są naprawdę super wykonane i służą na lata :) Szkoda, że szamponik z Vianka się nie sprawdził 😘😘

    OdpowiedzUsuń
  27. U mnie Tresemme w ogóle się nie sprawdziło, a miałam 3 produkty. Za to maseczki Biovax już od dawna bardzo lubię, szczególnie wiśniową i jaśminową.

    OdpowiedzUsuń
  28. Produkty biorvax bardzo lubię. Właśnie ta mascara i podkład mnie ciekawią.

    OdpowiedzUsuń
  29. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  30. Super nowości, sporo tego będzie co używać :) oby wszystko się spisało.

    OdpowiedzUsuń
  31. Produkty Biovax uratowały mi włosy. Są dla mnie niezastąpione.

    OdpowiedzUsuń
  32. Ten podkład, nie pamiętam już nazwy. Muszę zapisać :D

    OdpowiedzUsuń

link

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Follow this blog with bloglovin

Follow on Bloglovin