7 października 2021

Mini denko

Witajcie :)

 

Zapraszam na denkowy post, udało mi się kilka produktów zużyć i kilka z nich mogę polecić, wyjątkowo też nie trafiły mi się jakieś straszne buble tym razem, więc nie mam przed czym jakoś bardzo ostrzegać. :)

 

 

Botanic Spa Ritual Płyn micelarny- miałam dużą butelkę i zużyłam do końca z przyjemnością, naprawdę świetny płyn micelarny. Doskonale zmywa makijaż, również ten oczu i przy tym zupełnie nie podrażnia, nawet jeśli nalało mi się za dużo na płatek i płyn dostał się do oka, to podrażniał, nie było szczypania, czy innych nieprzyjemności.  Teraz zaczęłam używać inny, ale też tej marki, a po skończeniu nie wykluczam powrotu do tego. :)


Bielenda Professional Vit-C Activ 3% serum z aktywną witaminą C- to moja druga butelka i na 3 się nie skuszę, bardzo bezproblemowe w użyciu, świetnie dogaduje się z każdym innym produktem, który nałożymy na to serum, ale brakuje mi jakiegoś efektu wow, a po niektórych serach z witaminą c widzę bardziej widoczne efekty w postaci bardziej promiennej skóry. Być może dla mnie stężenie witaminy c jest za niskie, z reguły stosowałam kosmetyki z 15% tej witaminy.  Na plus na pewno można zaliczyć dostępność i cenę, bo serum jest w Rossmanie i w promocji bywa po 29,99 zł, a cena regularna 43,99zł.

AA pomadka ochronna 5w1- typowa bezbarwna, bezsmakowa i bezzapachowa pomadka ochronna, zużyłam do końca i nie mam jej nic do zarzucenia, jeśli ktoś potrzebuje czegoś takiego to spokojnie można ją kupić, bo nie zawiedzie. Dobrze chroni i natłuszcza usta, radzi sobie tez z "leczeniem" po wysuszających pomadkach.



 

Jagodzianka puder do kąpieli Manufaktura Piękna- puder spełnia podobną rolę, co babeczki do kąpieli, tylko, że ma inną formę i dla mnie się sprawdza lepiej, bo opakowanie można zamykać i dozować odpowiednią ilość produktu w zależności od nasycenia zapachu, jaki preferujemy, czy też wielkości wanny, albo miski z wodą, jeśli użyjemy go tylko do stóp. Ocena zapachu jest oczywiście bardzo indywidualną rzeczą, ale ten ma dużą szansę spodobać się wielu osobom, bo jest po prostu zgodny z nazwą, słodki wypiekowo-owocowy, intensywny i nie wietrzeje szybko, chociaż używałam pomiędzy też inne produkty i opakowanie dość długo było otwarte.

Sylveco serum wygładzające- podobna sprawa jak z serum z witaminą C Bielenda, tylko serum Sylveco ma olejową formułę. Niby wszystko było ok i zużyłam do końca, ale brakowało mi jakiś wow efektów, drugi raz nie kupię, ale jakbym dostała, albo trafiła gratis w jakimś zestawie, to bym zużyła.

 Gliss Kur Odżywka Liquid Silk- fajna, taka typowo silikonowa odżywka, którą nie trzeba trzymać długo na włosach, więc świetnie sprawdzi się rano, gdy mamy mniej czasu, wygładza włosy i ułatwia rozczesanie. Nie jest to produkt, który jest jakimś filarem pielęgnacji włosów, ale ja lubię takie odżywki, zwłaszcza gdy przed myciem olejowałam włosy na jakąś bogatszą maskę.

 

 

Biovax Regenerująca maska z limitowanej kolekcji, więc nie wiem, czy jest jeszcze dostępna w Rossmannie, ale ogólnie bardzo fajna, przy czym u mnie lepiej sprawdzała się jako maska pod olej przed myciem niż po, ponieważ dość mocno dociąża włosy, co czasami przy moich cienkich skutkowało obciążeniem, ale przed myciem-świetna. Na duży plus, który uprzyjemniał stosowanie muszę zaliczyć piękny słodki, taki trochę landrynkowy zapach, który fajnie pasował do różowego koloru maski.

 

Omnia Botanica  gąbeczka do nakładania makijażu-kompletnie się u mnie nie sprawdziła, ma welurową powłokę i jest dość, a obie te cechy mi nie pasują, wolę mięciutkie gąbki, jak np. Blend It, bo po prostu jest to przyjemniejsze i można bardziej ją zgnieść, żeby dojechać pod oko, czy przy skrzydełkach nosa, a welurowa powłoka dla mnie utrudnia równomierne nałożenie produktu, bo pozostawia taką fakturę i trzeba dłużej wklepywać podkład niż bardziej gładką gąbką czy nawet palcami. Przyznaję też, że nie testowałam jej wiele razy, bo po kilku użyciach straciłam cierpliwość i wyrzuciłam.

 

Sylveco ziołowy płyn do płukania jamy ustnej, może nie taki kosmetyczny produkt, a bardziej higieniczny, ale uwzględniam, bo jest bardzo łagodny w smaku, nie jest mocno miętowy czy alkoholowy, więc jeśli ktoś jak ja nie lubi takich aż "palących" płynów, to będzie z tego zadowolony.



 

Schauma odżywka zwiększająca objętość- przyznam, że ponad połowę  zużyłam do golenia, a nie do włosów, ale nie mogę jej nie pochwalić, bo naprawdę dodaje objętości. Włosy są po niej takie trochę dziwne szorstkie w dotyku troszkę, jakby czymś oblepione, ale za to naprawdę objętość jest widoczna i tym, dla których właśnie ona, nawet kosztem takiego lekkiego spuszenia włosów jest najważniejsza mogę polecić tę odżywkę. Do moich długich do pasa włosów się nie sprawdza, ale do krótszych, jakby jeszcze po jej użyciu trochę je wymodelować, żeby wygładzić, to naprawdę efekt byłby wow.

Szampon Biokap do częstego stosowania- ostatnio mój ulubiony szampon, chyba już 4 opakowanie, jest naprawdę łagodny dla skóry głowy i włosów. Niestety mało wydajny, przez co średnio opłacalny, bo nie jest najtańszy, ale i tak będę go dalej używała i mam w kolejce kolejne opakowanie, bo jestem z niego zadowolona.

Biomaska-esencja żeńszeń koreański Orientana, dobry produkt, niesamowicie wydajny, zużywałam ją tak długo, że aż zaczęła mnie męczyć jej wydajność na koniec. :D Ja na razie się nie skuszę na kolejne opakowanie, ale polecam :)

 




 

Fioletowa kredka Bourjois Ombre Smoky- trochę u mnie przeleżała, więc już pora wyrzucić, ale dobrze ją będę wspominała ;) Odpowiednio miękka i daje wyraźny kolor, trwałość przeciętna.

Podobnie, jak z kredką było z mascarą marki która już istnieje pod inną nazwą KVD Go Big Or Go Home- czegoś mi w niej zabrakło, niby pogrubiała rzęsy, ale nie była trwała i nie trzymała skrętu, jak za tę cenę mogłaby być lepsza, na pewno do niej nie wrócę.

I to tyle z moich zużyć, nie ma tego jakoś specjalnie dużo, ale w większości to zużycia, a nie wyrzucanie przy robieniu porządków, które jakiś czas temu przeprowadziłam, więc teraz przez jakiś czas denka będą właśnie takie skromniejsze :)

Mieliście coś z tych produktów? Jeśli tak, to koniecznie napiszcie, jak sprawdziły się u Was :)

Pozdrawiam :)



 

19 komentarzy:

  1. Ten ziołowy płyn do płukania ust mnie zaciekawił. Też nie lubię takich palących produktów.

    OdpowiedzUsuń
  2. Zainteresowała mnie pomadka ochronna, ma bardzo cenne właściwości.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo lubię płyny bielendy, jednak ten z serii botanic nie do końca mi się sprawdził - nie był tak skuteczny jak inne wersje :) Na szczęście ta firma ma tak ogromny wybór produktów, że.. jest w czym wybierać :) A tej serii botanic to już nawet nie ma :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie miałam żadnego z tych kosmetyków. Zainteresowała mnie odżywka do włosów Schauma:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie takie mini to denko :) ciekawe kosmetyki
    pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Tego płynu micelarnego jestem ciekawa, zapisze go sobie na liste

    OdpowiedzUsuń
  7. Poluję na puder do kąpieli, u mnie w rossmannie są same kule, a ja jednak wolę sypkie formy rzeczy do kąpieli :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jeszcze nigdy nie miałam pudru do kąpieli, więc chętnie wypróbuję.

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo fajne denko :D Najbardziej mnie zaciekawił ten płyn micelarny :D
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ciekawe produkty, niektórych nie znałam. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. żeńszeń koreański bym chętnie wypróbowała.

    OdpowiedzUsuń
  12. Tą odżywkę gliss kur też lubię. Ogólnie moje włosy dobrze znoszą silikony i produkty tej marki często używam. Pozostałych produktów nie miałam, choć wszystko znam z widzenia. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo zaciekawił mnie ten puder do kąpieli. Nie wiedziałam, że coś takiego jest

    OdpowiedzUsuń
  14. Miałam tę odżywkę Gliss kur ❤

    OdpowiedzUsuń

link

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Follow this blog with bloglovin

Follow on Bloglovin